Tisza B’Aw

Tisza B’Aw – Dzień Żałoby – Pamiątka Świątyni

Proście o pokój dla Jeruzalemu!
(Psalm 122:6)
A gdy się [Jezus] przybliżył, ujrzawszy miasto [Jeruzalem], zapłakał nad nim, mówiąc: Gdybyś i ty poznało w tym to dniu, co służy ku pokojowi. Lecz teraz zakryte to jest przed oczyma twymi.
(Ew. Łukasza 19:41-42)

„Tisza B’Aw z hebrajskiego znaczy dziewiąty dzień miesiąca Aw. Sama nazwa niewiele nam mówi o treści tego święta. Nie jest ono też zapowiedziane w Torze. Korzeniem święta są wydarzenia z długiej historii narodu żydowskiego. Jedną z przyczyn, dla której to święto nie jest znane, to jego żałobny charakter.
Według przekazu historycznego, pierwsza świątynia w Jerozolimie, zbudowana przez Króla Salomona, właśnie tego dnia, 586 lat przed Chrystusem, została zburzona przez babilońskiego króla Nebukadnesara (Nabuchodonozora). Druga świątynia jerozolimska, odbudowana i rozbudowana przez Heroda, została zburzona również dziewiątego Aw, w siedemdziesiątym roku po Chrystusie przez rzymskiego generała Tytusa.
Zburzenie drugiej świątyni stało się wielkim nieszczęściem dla narodu izraelskiego i dało początek galut – wielkiemu wygnaniu Izraelitów z ziemi świętej. Ten dzień smutku i żalu z powodu zburzenia świątyni stał się dla Żydów oficjalnie dniem żałoby. Wielu uważa, że gdyby świątynia nie została zburzona, naród nie zostałby wygnany i nie doświadczyłby tego, co przechodził na wygnaniu.” [cytat Przeszłość i przyszłość w świętach biblijnych]

Jest to dzień postu. W synagogach po wieczornej modlitwie czyta się Treny Jeremiasza. W żydowskim kalendarzu jest więcej dni, które upamiętniają narodowe tragedie i podczas których się pości, ale nigdy post nie trwa tak długo, jak przy obchodach dnia Tisza B’Aw. Zgodnie z Talmudem, ten konkretny dzień zapisał się w historii narodu żydowskiego już wcześniej, zanim zburzono świątynię. Mędrcy piszą, że właśnie dziewiątego dnia Aw Bóg rozgniewał się na naród za to, że nie zaufał Mu, będąc u wejścia do ziemi obiecanej. Bóg powiedział Izraelitom, że pokona ich wrogów w tej ziemi, ale oni uwierzyli obawom i wątpliwościom dziesięciu zwiadowców (historia opisana jest w IV Mijż 13:25-14:38). Naród zgrzeszył, nie chcąc wejść do ziemi obiecanej i zdobyć jej. Od tamtego czasu wiele nieszczęść, których doświadczał naród izraelski, było związanych z dziewiątym dniem miesiąca Aw. Jednak w całej historii tego narodu nie było wydarzenia równie tragicznego, jak zburzenie drugiej świątyni, i właśnie to jest głównym tematem oraz pamiątką tych świąt.

Czym była świątynia dla narodu izraelskiego?
To dom poświęcony służbie – służbie Bożej. Było to miejsce służenia Wszechmogącemu Bogu. Sama służba nie jest ograniczona miejscem ani czasem, służymy Bogu swoimi czynami i myślami, słowami i odczuciami. Jednak to miejsce było i jest wyjątkowe. Ono zostało wybrane przez samego Stwórcę i cała historia tego wzgórza pokazuje zwrotną relację, jaka tam została nawiązana między Bogiem a człowiekiem – więź nieba i ziemi. Na przestrzeni całej historii narodu izraelskiego, świątynia była centrum religijnym i kulturowym narodu Izraela. Historia świątyni sięga dalej niż sama data jej wybudowania. Początkiem był Boży nakaz, by Mojżesz postawił Namiot Zgromadzenia. Sam Bóg dbał o Przybytek. W Biblii możemy znaleźć wiele praw i przepisów związanych z porządkiem w Namiocie Zgromadzenia, a później w świątyni, jak również dokładnych opisów dotyczących wyglądu i wystroju zarówno przybytku, jak i świątyni.

Co działo się w świątyni?
Tam były przynoszone ofiary korban, co po hebrajsku oznacza: środek służący do zbliżenia się, do nawiązania kontaktu z Bogiem. Tą drogą, przez składanie ofiary korban, zostaje zdjęta z człowieka wina w stosunku do Boga. To też możliwość oczyszczenia się i stania przed Bogiem bez obciążeń, win i przestępstw przez nas popełnionych, z powodu których i nam jest przykro. Świątynia była sercem Izraela, centrum ich spotkania z Bogiem i otrzymania oczyszczenia. Cała ufność w Boże powołanie i cel, do jakiego Bóg ich powołał, miały związek ze świątynią i zrozumieniem, że dopóki stoi świątynia, dopóty Bóg jest wśród nich. Słowami nie da się opisać tragedii tego momentu, kiedy świątynia została zburzona.

A dzisiaj świątyni nie ma…
Fakt, że dzisiaj świątyni jerozolimskiej nie ma, dla religijnych Żydów jest bolesnym przypomnieniem o tym, że coś w tym świecie jest nie w porządku. Bo prawdziwe znaczenie świątyni zawierało się w słowach: Tam będę się spotykał z tobą (II Mojż 25:22), [tam] będę się spotykał z wami i z tobą rozmawiał (II Mojż 29:42). Bóg obiecał przebywać pośród narodu żydowskiego i rozmawiać z nim. Obiecał uczynić z nich naród święty. Obiecał przebaczyć grzechy człowieka, widząc jego wiarę w to, że zamiast niego, Bóg w swoim miłosierdziu przyjmie ofiarę z niewinnego zwierzęcia. Wszystko to działo się w świątyni, która była zbudowana w miejscu namiotu zgromadzenia. I ta świątynia została zburzona!

Czy ludzie wiedzieli, że świątynia zostanie zniszczona?
Bóg uprzedzał Izraela o tym, co ma nastąpić, chociaż lud nie słuchał Jego proroków. Ale nawet gdy świątynia była bezczeszczona, za każdym razem, gdy naród pokutował, Pan Bóg pozwalał na jej oczyszczenie i odnowienie. Całkowite zburzenie zapowiedział między innymi prorok Daniel: Pomazaniec będzie zabity i nie będzie go, lud księcia, który wkroczy, zniszczy miasto i świątynię (Dn 9:26). To proroctwo jest też wyjątkową zapowiedzią prawdziwego Mesjasza. W historii Izraela wielu było takich, którzy nazywali siebie mesjaszem, jednak po ich śmierci szybko o nich zapominano. Tylko jeden – tylko prawdziwy Mesjasz wypełnił wszystkie proroctwa. Niedługo po śmierci Jezusa zburzono świątynię i do tej pory nie wybudowano nowej.

Gdzie w takim razie spotyka się Bóg z człowiekiem?
Jeszua – Jezus wielokrotnie nauczał w świątyni lub wokół świątyni. Niektóre Jego słowa czy proroctwa dotyczyły samej świątyni. A mówiąc, że zostanie zburzona (J 2:19-21), nazwał świątynią swoje ciało. Mówił, że przyszedł, aby wypełnić Boże cele i Jego obietnice, dotyczące świątyni. Powiedział, że to On jest Bożą obecnością, która niekiedy tak wyraźnie była widoczna w świątyni. Jezus utożsamiał siebie nie tylko z Bożą obecnością w świątyni, ale również ze składanymi ofiarami, które były przynoszone do świątyni, a które składać nakazał Bóg. Przez wszystkie te lata, ofiary ze zwierząt, które Żydzi składali w świątyni, a wcześniej w Namiocie Zgromadzenia, wskazywały na moment, kiedy niewinny człowiek dobrowolnie weźmie na siebie winy i grzechy wszystkich ludzi w tym świecie. Żadne zwierzę nie mogło tego dokonać. Bóg powstrzymał Abrahama przed złożeniem ofiary ze swojego syna Izaaka, sam natomiast przeszedł tę drogę do końca. Pozwolił swojemu Synowi Jezusowi umrzeć za nas i za nasze grzechy. Dzięki temu możemy przeżywać realną obecność Boga w naszych sercach.

Czy to znaczy, że my jesteśmy świątynią?
Tak. Jezus uczynił z każdego, kto uwierzy, świątynię, czyli miejsce, gdzie możemy mieć społeczność z Bogiem. Potwierdzał to apostoł Paweł, pisząc o Duchu Świętym, który zamieszkuje nasze ciało. W ten sposób Boży przybytek powstaje w nas. Zawierzając prawdziwemu Mesjaszowi, przyjmujemy Ducha Świętego, który nas zamieszkuje i uświęca. Jest naszym Cudownym Doradcą, posłanym przez samego Ojca w niebie.
Jednak to, że my jesteśmy świątynią, nie zmienia faktu, iż w Jerozolimie powstanie jeszcze jedna świątynia – postawiona w imię Mesjasza, który powróci.

Comments are closed.