Druga świeczka – Pocieszajcie Mój lud

Czy mamy być pocieszeniem dla Izraela?

W Księdze Izajasza 40:1-2 czytamy takie słowa: Pocieszajcie, pocieszajcie mój lud, mówi wasz Bóg! Mówcie do serca Jeruzalemu i wołajcie na nie, że dopełniła się jego niewola, że odpuszczona jest jego wina, bo otrzymało z ręki Pana podwójną karę za wszystkie swoje grzechy.

Być pocieszonym to znaczy, znajdować się w takim położeniu, wolnym od zaniepokojenia, wolnym od trwogi, wolnym od bólu, wolnym od cierpienia. Pocieszający to człowiek, który darzy sympatią i współczuje obdarowuje tego, którego dosięgają biedy, dodaje mu siły, przywraca nadzieję.

W Ewangelii św. Łukasza 2:22-38 opisana jest historia z życia Jezusa. A gdy minęły dni oczyszczenia ich według zakonu Mojżeszowego, przywiedli je do Jerozolimy, aby je stawić przed Panem, jak napisano w zakonie Pańskim, iż: Każdy pierworodny syn będzie poświęcony Panu, i aby złożyć ofiarę według tego, co powiedziano w zakonie Pańskim, parę synogarlic albo dwa gołąbki. A był wtedy w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon; człowiek ten był sprawiedliwy i bogobojny i oczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty był nad nim. Temu Duch Święty objawił, iż nie ujrzy śmierci, zanim by nie oglądał Chrystusa Pana. Przyszedł więc z natchnienia Ducha do świątyni, a gdy rodzice wnosili dziecię Jezus, by wypełnić przepisy zakonu co do niego, on wziął je na ręce swoje i wielbił Boga, mówiąc: Teraz puszczasz sługę swego, Panie, według słowa swego w pokoju, gdyż oczy moje widziały zbawienie twoje, które przygotowałeś przed obliczem wszystkich ludów: Światłość, która oświeci pogan, i chwałę ludu twego izraelskiego. A ojciec jego i matka dziwili się temu, co mówiono o nim. I błogosławił im Symeon, i rzekł do Marii, matki jego: Oto ten przeznaczony jest, aby przezeń upadło i powstało wielu w Izraelu, i aby był znakiem, któremu się sprzeciwiać będą, i aby były ujawnione myśli wielu serc; także twoją własną duszę przeniknie miecz. I była Anna, prorokini, córka Fanuela, z plemienia Aser; ta była bardzo podeszła w latach, a żyła siedem lat z mężem od panieństwa swego. I była wdową do osiemdziesiątego czwartego roku życia, i nie opuszczała świątyni, służąc Bogu w postach i w modlitwach dniem i nocą. I nadszedłszy tejże godziny, wielbiła Boga i mówiła o nim wszystkim, którzy oczekiwali odkupienia Jerozolimy.

Maria i Józef trzymając dzieciątko Jezus na rękach udali się do świątyni. Przynieśli, aby je błogosławić i złożyć Bogu za niego ofiarę. Tam spotkali starego cadyka Symeona. Cadyk to znaczy – święty, sprawiedliwy i bogobojny rabin, który jest obdarzony dużym autorytetem.

Kiedy Maria i Józef weszli wraz z dzieciątkiem do świątyni Symeon wziął Jezusa na ręce i rozpoznał w nim Chrystusa Pana. Nie wiem jak to się stało, ale o Symeonie jest napisane, że Duch Święty był nad nim. Sprawiedliwy, bogobojny Symeon oczekiwał pociechy Izraela. Kiedyś Duch Święty objawił mu również to, że nie umrze dopóki nie ujrzy Chrystusa Pana. Kiedy Maria i Józef weszli wraz z dzieciątkiem rozpoznał, że to jest ta chwila, chwila w której ujrzał Chrystusa Pana. Wziął go na ręce i wielbił Boga wypowiadając prorocze słowa.

Symeon oczekiwał pocieszenia Izraela, wypowiadając jednak prorocze słowa nad Jezusem mówił: „że przyszło zbawienie od Boga, przyszła światłość, która oświeca pogan i przyszła też chwała ludu twego izraelskiego. Symeon w Chrystusie Panu oczekiwał pociechy Izraela.

W Księdze Izajasza od 40 rozdziału do końca tej księgi czytamy o pociesze Izraela. Czytając te rozdziały możemy zrozumieć co to znaczy pocieszać i kto jest pocieszycielem. W ówczesnym świecie wszyscy w Izraelu oczekiwali pociechy Izraela, oczekiwali Mesjasza, który wyzwoli ich spod okupacji, poprawi gospodarkę. Oczekiwali, lepszego życia oraz lepszej perspektywę na przyszłość.

Podobnie oczekiwał Symeon. Bóg objawił jednak Symeonowi, że Chrystus Pan, to jest ktoś więcej niż tylko pociecha Izraela. Symeon kiedy wziął Jezusa na ręce i prorokował. Nie mówił już o pocieszeniu narodu, o tym, że Mesjasz poprawi gospodarkę, że będzie im się żyło lepiej. Bóg przez Ducha Świętego objawił Symeonowi o wiele więcej i na o wiele głębszym poziomie. Mesjasz, to Zbawiciel, Odkupiciel, Światłość, która oświeci pogan i Chwała ludu Bożego – izraelskiego.

Czy pocieszamy ten naród, naród o którym Bóg mówi mój lud?

Izrael ciągle żyje w trwodze, otoczony nieprzyjaciółmi, okrążony przez wrogów.

W 2008 roku Izrael miał 60 lat. Byłem wtedy w Izraelu i uczestniczyłem w oficjalnych obchodach tego święta. Z pewnej gazety wyciąłem sobie wtedy mały cytat – wypowiedź byłego, wieloletniego ambasadora Niemiec w Izraelu: Mam 67 lat i nigdy nie słyszałem, żeby ktoś podważał prawa do istnienia mojego narodu (Niemiec), chociaż mój naród dwa razy w historii doprowadził świat na skraj upadku. Będąc jednak ambasadorem w Izraelu, to trzy razy w tygodniu słyszałem od ludzi otaczających Izrael, że ten kraj nie powinien istnieć.

Czy pocieszam ten Naród? Czy jestem posłuszny Bożemu Słowu, które zachęca nas do pocieszania Narodu Izraelskiego? Pocieszajcie, pocieszajcie mój lud, mówi wasz Bóg! Mówcie do serca Jeruzalemu i wołajcie na nie, że dopełniła się jego niewola, że odpuszczona jest jego wina, bo otrzymało z ręki Pana podwójną karę za wszystkie swoje grzechy (Księga. Izajasza 40:1-2).

Pocieszajcie, pocieszajcie mój lud. Tak mówi nasz Bóg!

  Powrót do „Pierwsza świeczka”
  Przejdź do „Trzecia świeczka”

Comments are closed.